czwartek, 19 marca 2015

Czas na wiedźmy: recenzja dwóch tomów serii 'Bobby Dollar'.

Dzisiaj przedstawiam Wam recenzje dwóch części serii o Bobbym Dollarze autorstwa Tada Williamsa. Obie opublikowałam na swoim profilu na Lubimy Czytać (polecam tą stronę wszystkim "czytaczom").

Tak tytułem wstępu, seria ta jest z gatunku fantasy. Pojawiają się tu istoty nie z tego świata: anioły i demony. Głównym bohaterem powieści jest Bobby - anioł-adwokat. Resztę przedstawiam poniżej!

Miłego czytania! :)

źródło: moje archiwum

sobota, 14 marca 2015

Czas na wilkołaki: Wschód.

W zeszłe wakacje odwiedziłam (można powiedzieć) rodzinne strony. :)
I dzisiaj pokażę Wam moją relację w postaci zdjęć.

Pierwsze zdjęcia pokazują moją drogę do (ale też z) Lublina - którego niestety nie zwiedziłam.

kto nie zna Pesy..? ;)

Stadion Narodowy


wtorek, 10 marca 2015

Czas na wiedźmy: gotowanie - nowa pasja.

Jakiś czas temu wreszcie coś mnie tknęło, by skupić się na bardziej skomplikowanym gotowaniu (nie, nie mam na myśli takiego w stylu mistrza kuchni... nie, nie te progi ;D). I też ze względu na zbliżającą się wiosnę chciałam bardziej urozmaicić swoją dietę.
Pierwszym krokiem było przewertowanie wszystkich kobiecych magazynów (bez czasopism nie mogę żyć!) w domu w poszukiwaniu przepisów. Wszystkie wyrwałam, ładnie przycięłam i wsadziłam do segregatora. Jednakże nie była to dostateczna motywacja, więc będąc na spożywczych zakupach w pewnym hipermarkecie, zdecydowałam się na zakup książki kucharskiej.
Akurat natrafiłam na spory stos takich książek w dość korzystnych cenach. W końcu zdecydowałam się na "Przepisy na cały rok" (na każdy dzień danego miesiąca jest przypisane określone danie; niektóre składniki cechują się sezonowością).
Hmm, niekoniecznie był to dobry pomysł, bo sporo przepisów jest czasochłonnych i wymaga wielu, niekiedy dziwnych, składników. Dla laika nie będzie to trafny wybór! Na początek nowej drogi radzę szukać książki z prostszymi przepisami. ;)

źródło: mój instagram

czwartek, 5 marca 2015

Czas na wiedźmy: moje ulubione seriale.

Dzisiaj wpis będzie o moich "perełkach". Serialach, które stanowią źródło inspiracji, nauki, dobrej rozrywki czy wszystkiego po trochu. :)
Sporo z nich już się skończyło, ale nadal są w moim sercu. Jak mam szansę obejrzeć powtórkę nawet tylko jednego odcinka któregoś z nich, to z chęcią porzucam obecne zajęcie i odprężam się po raz drugi przy takim serialu.
Ale do rzeczy! O to "moje" seriale. :)

Uwagi: 

  1. jako, że ciężko mi określić, które są tymi "bardziej" ulubionymi, a które "mniej" ulubionymi serialami, postawiłam na ich segregacje wg rodzajów (niekoniecznie pokrywających się z tymi "książkowymi").
  2. w nawiasie podałam liczbę sezonów + informację o zakończeniu serialu ('koniec').
  3. powiększyłam czcionkę tam, gdzie jest notka o danym serialu.

KRYMINALNE

Od (nie wiem jak) dawna jestem fanką serialów kryminalnych (ech, szkoda, że taką miłością nie darzę książek z tego gatunku).
Ogólnie oglądam ich naprawdę bardzo WIELE. Tylko że jedynie ze znikomą liczbą jestem na Ty (czyli znam je od podszewki i oglądam kiedy mogę). Poniżej właśnie przedstawiam te seriale.

Taka refleksja mnie naszła: że ja po tych wszystkich serialach kryminalnych, nie zostałam detektywem/policjantem/adwokatem, to aż dziw. :D

  • MENTALISTA (7 - koniec)
Serial opowiada o tytułowym Mentaliście (w tej roli nieziemski Simon Baker!), jego zmaganiami z Red Johnem (zabójcą jego rodziny) oraz "zwykłą" pracą w CBS. Jest on inteligentnym, zabawnym, pełnym zagadek, uwielbiającym herbatę osobnikiem. Podporą jest dla niego zespół agentów - Teresa, Cho, Rigsby i Grace (co prawna obsada się potem zmienia, ale o tym sza!). Serial ten niestety niedawno się skończył (sic! nie obejrzałam jeszcze ostatniego odcinka), co wprowadziło mnie w głęboką żałobę.







Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...