czwartek, 28 maja 2015

Czas na wiedźmy - postcrossing.

Od jakiegoś czasu zaczęłam "bawić się" w międzynarodową wymianę pocztówek.
Używam do tego strony: postcrossing.com.

Postcrossing ma zarówno swoje plusy jak i minusy. :-)

Plusy:
+ radość z dostania pocztówki:
ach, ten uśmiech, kiedy człowiek otwiera skrzynkę, a tam oprócz reklam i rachunków, pocztówka!
+ pożyteczne spędzanie czasu
+ pobudzenie swojej kreatywności:
trochę trzeba się nagimnastykować by napisać coś interesującego w zaledwie paru zdaniach do osoby z drugiego końca świata (miejsca na pocztówce tak mało..)
+ poszerzanie horyzontów:
można dowiedzieć się czegoś ciekawego o drugiej osobie/mieście/kraju/kulturze/etc.
+ nauka (albo powtórka) języka:
głównym językiem obowiązującym w wymianie jest angielski, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by napisać do kogoś w jego języku (o ile umiemy chociaż jakieś podstawy)
+ powiększanie oryginalnej kolekcji:
po iluś latach miło będzie zajrzeć do pudełka z pocztówkami z całego świata
+ pocztówki mogą być fajnym prezentem dla bliskich:
wystarczy umieścić na swoim profilu informację, że zbieracie pocztówki, na których, na odwrocie, widnieją jakieś życzenia/dedykacje/gratulacje od nadawcy dla kogoś nam bliskiego
+ idealne podtrzymanie tradycji wysyłania pocztówek (i listów?)
+ koszt znaczka jest stały dla całego świata

Minusy:
- koszt znaczka:
śmiejcie się, ale 5 zł dla studenta to jest majątek!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...