poniedziałek, 31 sierpnia 2015

Czas na wampiry: letnie stylizacje.

OGŁOSZENIE PARAFIALNE:

Od niedawna można kliknąć na etykietę: #wampir, #wiedźma bądź #wilkołak (liczba pojedyncza!), by przenieść się do wpisów z danej grupy.
Etykiety znajdują się na bocznej kolumnie na dole (tu: wybrane przeze mnie ze względu na częstotliwość) oraz pod każdym postem (tu: tylko te dotyczące danego wpisu).

****************************************

Nastała pora wampirów!

Dopiero niedawno zauważyłam, że bardziej poświęcam się części poświęconej wiedźmą (cóż, w końcu nią jestem, haha), a zaniedbuje inne części mojego bloga.

Kolejny post będzie o ubraniach (ale ze mnie materialistka! w głowie się nie mieści...), po tym sprzed tygodnia (tutaj). Dzisiaj przedstawię parę moich stylizacji.*


  • Stylizacja nr 1 i 2 jest z okresu wiosennego.


Tu akurat możecie zauważyć moje dwie dusze: z pazurem i tą spokojniejszą. Kiedyś powiedziałam mamie: "jakbym nie była rock girl, byłabym hippiską". I słowo się rzekło... chociaż nie tak do końca! Nadal uwielbiam czarny i wszelkie mrrroczne motywy (krzyże, czaszki, ćwieki, etc.), ale by żyć ze sobą w zgodzie, od niedawna ubieram się czasami też w stylu boho.**
I właśnie dwie przedstawione tu stylizacje to pokazują.
Żałuję, że na pierwszym zdjęciu nie widać tuniki (sukienki?) w całej okazałości. Widziałam podobne w paru różnych gotyckich e-sklepach, ale tam ceny są kosmiczne. A ta niczym od nich nie odstaję. :) Jest bardzo wygodna, ciepła (posiada długi rękaw) i można dzięki niej ładnie wyeksponować legginsy (niee, nogi to raczej nie w moim przypadku).
Dobrałam do niej jeszcze ramoneskę (zaraz ktoś mnie zje, że tak nazywam tą kurtkę!), torebkę w kratkę (żeby się odznaczała od reszty) oraz moje kochane (i zmęczone życiem) "vagabondki".
Na drugim zdjęciu znowu pojawiają się "vagabondki", tylko tym razem w wersji na lato (oj, jak one są już wymęczone!). Może tak nie do końca odpowiada mi to, że się odznaczają (kolorem), ale mam tylko jedną parę brązowych butów i nie są zbyt wygodne. ;)
Postawiłam głównie na brąz. Do boho sukienki dobrałam nietypową ramoneskę i legginsy w "tureckie" wzory. Peace&love!

Stylizacja nr 1

kurtka - Mohito; tunika, apaszka - H&M; legginsy - Calzedonia; kolczyki - Dziubeka; torebka - CCC; buty - Vagabond
Na tym zdj. widać wyraźnie kolczyki, które wcześniej zostały zasłonięte przez apaszkę. :)




Stylizacja nr 2


kurtka - Pull&Bear; sukienka - Stradivarius; torebka - Parfois; legginsy - Marilyn; buty - Vagabond


*******

TAKA CIEKAWOSTKA:
Ogólnie bardzo lubię biżuterię. Bez kolczyków czuję się jak bez ręki. Reszta, czyli pierścionki, bransoletki czy wisiorki, nie są tak konieczne. Fakt, w lecie wykorzystuję okazję by je wynosić, bo jak robi się zimniej to często z nich rezygnuję albo zakładam na przykład ledwo widoczny wisiorek. Gok Wan (powiedzmy, że kiedyś mój guru modowy) jest fanem dodatków i często umiał (umie?) wyczarować ze zwyczajnej sukienki i dobrze dobranych detali cud-stylizację. Ja bardziej staram się ciuchami ozdabiać look niż biżuterią. Wiem, jak kłopotliwe potrafią być pierścionki z dużymi kamykami czy bransoletki z zapięciami, tym bardziej przy mojej miłości do koronek. Dlatego nie polegam na nich w 100 procentach.

********


  • Stylizacja nr 3 i 4 to już lato w pełni.


W 3. stylizacji moją podstawą była bluzka (typ: oversize) z Zakładże3miasto. Jest ona idealna zarówno do spódnic jak i rozszerzanych spodni. Na zawsze będzie mi się kojarzyła z latem.
Jako że było trochę chłodniej, narzuciłam na nią dziergany sweterek (uwielbiam jak mam założoną długą spódnicę/sukienkę, a nakrycie jest również dłuższe i tak ładnie się układa z tyłu - chyba czasy wiktoriańskie mi się przypominają :)).
Dobrałam do tego jeszcze spódnicę z guziczkami po środku (wygląda jakby była przerobiona z koszuli). A biało-czarne butki idealnie się wpasowały, nie przyćmiewając całości.
W ostatniej stylizacji główną aktorką na scenie jest sukienka (kupiona po taniości w H&M). Szukałam takiej już od jakiegoś czasu! Zdobyła moje serce dzięki rękawkom i wiązaniu na dekolcie. Często ją zakładam, bo mogę na niej polegać. :) Mam nadzieje, że jeszcze na jesień się obroni.
Drugie skrzypce gra torebka z motywem miasta. Taka trochę jesienna. I przypomina mi torby podróżnicze (przez ten brąz..?). Dosyć poręczna i ma dużo kieszonek (dla mnie to baaardzo istotne!). Podobno wygląda jak z Londynu (usłyszałam to od pewnej pani :)).


Stylizacja nr 3


bluzka "Zakotwiczona" - Zakład że 3miasto; sweter - Kapp Ahl; spódnica - Stradivarius; buty - CCC


Stylizacja nr 4


sukienka, pierścionek - H&M; kolorowa bransoletka - zakupiona na Jarmarku Św. Dominika; bransoletka ze skrzydłem - pewien jubiler ; kolczyki - Dziubeka

torebka - Parfois; pierścionek - jw.; kolorowa bransoletka - jw.

****************************************

INDEKSY

* Dla ciekawskich: dlaczego zasłaniam twarz...?
Odp. Choć moją twarz widać na profilowym i czasami na Instagramie, tutaj wolę ją "wymazać", ponieważ te zdjęcia są robione bardziej na pamiątkę i moja mina raczej wyjściowa nie jest oraz (na razie) nie chcę, by blog był nastawiony na modę (kocham ją, ale obecnie nie jest to moja główna "specjalność"). :)
** W sezonie jesień/zima króluje styl boho. Więc każda jego fanka znajdzie coś dla siebie. A ja już zacieram rączki i zbieram must have (na razie tylko na kartce ;)) !

****************************************

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...